Polowanie jest w ludzkiej psychice osadzone najgłębiej; łowy to wielka sztuka, dotyczy bowiem spraw najważniejszych, najbardziej istotnych – życia i śmierci. Imponderabilia te sprawiają, że – będąc na łowach – stajemy się (czasowo rzecz jasna) kimś innym, docieramy do samego dna naszej osobowości, odsłaniamy duszę, powracamy do korzeni, do swojego pierwotnego środowiska - do lasu.

Właśnie lasom, puszczom, kniejom i borom poświęcone były kolejne już warsztaty przyrodniczo – łowieckie, jakie w poniedziałek 22 października zorganizowaliśmy dla dzieci ze Szkoły Podstawowej z Dąbrówki. Tematem warsztatów były tym razem: dzieje łowiectwa polskiego,  las i jego związek z człowiekiem, zabobony i przesądy łowieckie.
W pierwszej części spotkania młodzież miała okazję zaznajomić się z najnowszą historią Polskiego Związku Łowieckiego oraz poznać główne cele działalności zrzeszenia. W czasie swobodnej rozmowy była okazja do wyjaśnienia tak istotnych kwestii (o które pytała młodzież), jak: podstawy polowania, czyli - czy każdy może polować jak chce?, czy dziki rzeczywiście roznoszą wirusy i jak to się odbywa?. W pierwszej części warsztatów uczniowie mieli również okazję do zapoznania się z obowiązkowym wyposażeniem myśliwego, zerknięcia do myśliwskiej spiżarni czyli do magazynu koła gdzie zgromadzono już zapasy na zimowe dokarmianie zwierzyny.

Drugą część naszych warsztatów – już przy ognisku i w otoczeniu zapachów dochodzących z przygotowywanego na grillu poczęstunku – postanowiliśmy poświęcić rzeczom troszkę mniej poważnym: myśliwskiej tradycji w kontekście zabobonów i przesądów.  Z dużym zainteresowaniem młodzież przysłuchiwała się gawędzie o dziejach polskiego łowiectwa, polowaniach naszych królów i władców, o wpływie łowów na politykę i dzieje naszego narodu, państwa. W dymie ogniska pojawiły się postaci Leszego, Dobrochoczego, Marzanny, na konary pobliskich drzew wróciły Wyszymory, Wilce-Sieny, a z głębi boru dobiegał chichot Mamun, Leśnic, pląsanie Rusałek, stękanie Baby Jagi i kroki Wilczego Pasterza

Po przerwie na kiełbaskę z grilla i gorącą herbatę z sokiem malinowym i cytryną przy ognisku wróciliśmy do myśliwskich wierzeń, zabobonów i przesądów. Uczniowie z wielkim zainteresowaniem, czasem z niedowierzeniem, słuchali o tym co wolno a czego nie prawdziwemu myśliwemu, co musi zrobić by łowy były udane, jak odczarować strzelbę, na którą zazdrośnik jakiś rzucił urok, jakie amulety trzeba mieć przy sobie by osiągnąć sukces, co oznacza spotkanie przy drodze na polowanie kobiety z pustymi wiadrami, czy to ważne, jak towarzyszący nam pies robi kupkę i wiele, wiele innych cennych „przepisów” i wskazówek sprzed wieków, dzięki którym łowcy zapewniali sobie myśliwski sukces i odczyniali uroki.

Warsztaty zakończyły się konkursem z wiedzy o przyrodzie, gatunkach zwierząt, historii PZŁ. Mimo, iż przyznano pierwsze miejsce czteroosobowemu zespołowi VI klasy pokonanych w tej zabawie nie było. Wszyscy wykazali się sporą wiedzą przyrodniczą, jak też tą dotyczącą łowiectwa, dlatego też wszystkie stające w szranki zespoły zostały uhonorowane drobnymi upominkami. Na ręce towarzyszących uczniom Pań nauczycielek  przekazaliśmy, ofiarowane nam przez Zespół Edukacyjny Gorczańskiego Parku Narodowego, zestawy gry „Odkryj Parki Narodowe”.

Przesłaniem naszych tegorocznych warsztatów było przekonanie młodzieży, iż tradycja łowiecka to nie tylko szacunek dla przodków i ich dokonań, to także prawdziwa kopalnia wiedzy o naszej historii, o dziejach naszego kraju, to świadectwo naszej kultury, obrzędów, ochrony przyrody i  wreszcie, to coś więcej niż zdobywanie mięsa i skór. Udało nam się zainteresować młodych ludzi. W trakcie spotkanie nie sięgali po telefony, słuchali i pytali, mądrze i bez skrępowania, nawet o najtrudniejsze sprawy. I to było dla nas najbardziej cenne. Do zobaczenia podczas następnych łowieckich spotkań.

Realizacja: MAXIGRAF