Bażanty już na stałe wtopiły się w krajobraz pól i łąk tworzących nasze brzeskie łowisko. Koło Łowieckie „Basior” od kilku lat z sukcesem prowadzi zasiedlanie obwodu tym gatunkiem ptactwa łownego.

Także latem ubiegłego roku kolejna grupa bażanciej młodzieży zaznała prawdziwej ptasiej wolności po okresie dorastania spędzonym w hodowlanej wolierze. Dzięki systematycznemu dokarmianiu przez myśliwych nasze bażanty w dobrej kondycji przetrwały trudny dla nich okres zimy i nic dziwnego, że z taką energią przystąpiły do wiosennych godów, które trwają zwykle od marca do czerwca. O ich obecności w łowisku świadczy donośny krzyk jaki wydają koguty walcząc z konkurentami o swój rewir i harem złożony zazwyczaj z kilku kur. Charakterystyczną ozdobą samca jest długi, pręgowany ogon. Samiec w odróżnieniu od szarej niepozornej kury wręcz tętni feerią barw, co na wiosnę podkreślają jeszcze czerwone płatki skórne po bokach głowy.

Jednemu z naszych kolegów udało się przydybać taką bażancią parkę „in flagranti”. Popatrzcie na zdjęcia, by przekonać się jak wyglądają zaloty tego królewskiego ptaka. Samiec podczas żerowania co jakiś czas zatrzymuje się, wydaje z siebie charakterystyczne  ko-koro oraz potrzepuje skrzydłami lekko zadzierając i rozkładając ogon. Najczęstszy efekt tych zalotów to ok. 10 oliwkowo-szarych jaj, które samica bażanta czyli kura znosi a następnie wysiaduje przez okres niecałego miesiąca. 

Do końca września żaden z myśliwych nie będzie niepokoił  bażancich haremów, bo sezon polowań na bażanta zaczyna się dopiero późną  jesienią i trwa do lutego. Naturalnym zagrożeniem dla rozwoju młodych bażantów jest głównie lis. Dzięki przemyślanej redukcji prowadzonej przez myśliwych naszego koła udaje się jednak zachować  właściwe proporcje w rozwoju obydwu gatunków. Do innych wrogów bażanta zaliczyć można także: jenota, szopa pracza, o zdziczałych psach i kotach nie wspominając.

Obserwując wiosenne bażancie zaloty trudno uwierzyć, że bażanty nie są polskimi ptakami. Zostały sprowadzone do Polski dopiero w XVI wieku (do Europy kilka wieków wcześniej), ze względu na piękne ubarwienie samca oraz cenione smaczne mięso tych ptaków. Sprowadzono je z Dalekiego Wschodu. Już pierwsze dziesięciolecia pokazały, że bażanty dobrze znoszą polski klimat, dlatego pomysł chwycił i hodowla tego gatunku rozwijała się z dobrym skutkiem. W czasie II wojny światowej gatunek w Polsce niemal wyginął. Po wojnie rozpoczęła się próba restytucji tego pięknego ptaka – dzięki pracy myśliwych i hodowców na szczęście skuteczna – ptaki udało się uratować. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych Polska zajmowała aż 4 miejsce w Europie pod względem ilości bażantów żyjących w naturalnym środowisku naszych łowisk.

 

Realizacja: MAXIGRAF